Unia Europejska
Dodano: 17/05/2021

Historie brukiem pisane

Słowo bruk było znane na długo, zanim zyskało jakże ważny człon „poz”, co miało miejsce w 1990 roku. Zamiast lekcji historii czy też 120 slajdów prezentacji, proponujemy kilka pieczołowicie wyselekcjonowanych ciekawostek na temat nawierzchni, która, piszemy to bez krzty wahania, zrewolucjonizowała świat, a już na pewno jego część.

historia bruku

Wynalazca bruku

Na początek iście sensacyjne story o wynalazcy bruku. Niejaki Dmitrij Brukow, szukając antidotum na zły stan stan dróg w ZSRR po II wojnie światowej, zaproponował, by wyłożyć je kostką, nazwaną później od jego nazwiska. Pomysł się przyjął, ale ów geniusz wkrótce przepadł w tajemniczych okolicznościach. Prawdopodobnie z pomocą nieprzyjaciół w NKWD – na ulicy mówiono, że władza chciała uniknąć sprzedaży pomysłu za żelazną kurtynę. Historię opisaną przez portal Radzieccyuczeni.pl czyta się z zaciekawieniem, jednak niemal na pewno ma ona niewiele z prawdy.

Lek na depresję

Drogi wykładane kostką funkcjonowały już w starożytności. Jak podaje portal ilogoo.pl, Rzymianie korzystali głównie z kamieni polnych, zresztą ponoć takie dukty cały czas istnieją. My nie dowierzamy, w Polsce przecież mamy same autostrady. Typowa kostka brukowa według tegoż źródła powstała w latach czterdziestych XX wieku w Królestwie Niderlandów. Holendrzy są w permanentnej depresji. Walczą z morzem o każdy skrawek ziemi, położonej w części poniżej poziomu morza. W tej swego rodzaju wojnie beton wylewany jednolitą warstwą nie dawał rady – po prostu pękał. Dopiero kostka brukowa wykazała skuteczność godną argentyńskiego piłkarza Leo Messiego. Tak przy okazji, kostka o wymiarach 10×20 cm do dziś nazywana jest kostką holenderską.

Podręcznik konstrukcji dróg

Niewidzialnym wehikułem czasu cofnijmy się do średniowiecza. Zabytkoznawca Bogdana Kozińska i architekt Beata Makowska wspominają o bruku z XIII i XIV wieku w takich miastach jak piękna Florencja, kojarzona nie tylko z nazwą sosu Bolonia, zabytkowa Lubeka, Praga (ta czeska, nie warszawska) a nawet Kraków. Zapiski historyczne opisują prawdopodobnie „kocie łby” układane wokół najważniejszych placów. Dodajmy – w 1693 roku wydano w Paryżu pierwszy podręcznik konstrukcji dróg a 12 lat później głos zabrali urzędnicy, tworząc przepisy o ich utwardzaniu. Ekipa Pozbruku kein speak źródłowy francuski, zatem paradoksów w regulacjach nie znaleźliśmy.

Piekło północy

Pozostajemy w ojczyźnie Napoleona i Louisa de Funesa. Droga jednego z najsławniejszych wyścigów kolarskich wiedzie ze stolicy Francji do belgijskiego Roubaix. Zazwyczaj 55 km z około 260 km trasy (w zależności od edycji) stanowią odcinki po XIX-wiecznym bruku, pokonywane na cienkich szosowych oponach, nierzadko w deszczu. To tak jakby nam kazano jeździć na łyżwach po betonie. Niektóre fragmenty specjalnie utrzymywane są w złym stanie i nawet najlepsza oferta Pozbruku byłaby tutaj skazana na porażkę. Zmagania nazywane „piekłem północy” pierwszy raz przeprowadzono w 1896 roku.

Tandeta do Brazylii

Nie tylko wyjadacze branżowi słyszeli zapewne nazwę „kostka Bauma”. Wymyśliło ją ponad 30 lat temu kilku obywateli największego miasta polskiego, by zastąpić kamienne płyty tanim materiałem. Jak donosi portal Nieolewamymiasta.pl, kostka, zwana też polbrukiem, zajęła 14 miejsce w rankingu pisma „Polityka” na koszmary estetyczne. Cytując dosłownie Nieolewamymiasta.pl „powiedzieć, że polbruk jest spoko to jakby przyznać, że połączenie białych kozaczków i panterki może być gustowne”. Co na ten trend modowy nasze Czytelniczki?

Historyk sztuki Michał Krasucki, prezes Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, stwierdził z kolei, że „Kostka Bauma to synonim tandety. Przy tanim wykonawstwie i nieudolnym ułożeniu jest fatalnym rozwiązaniem: najtańszym i najbrzydszym. Nie licuje z wizerunkiem stolicy”. Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich w osobie Grażyny Lendzion zarzeka się więc, że tego rodzaju kostka Bauma będzie kładziona tylko na miejscach postojowych (artykuł dostępny tutaj). Dotarła ona jednak nawet do Brazylii, gdzie ponoć jest kładziona w łazienkach.

historia bruku pozbruk

Ocalić bruk

Miłośników bruku zachęcamy do śledzenia doniesień medialnych o rozmaitych odkryciach archeologicznych. Polecamy także wyjście z domu, bowiem pozostałości dawnych czasów wciąż leżą na wyciągnięcie ręki. Kto wie, może blisko Waszych mieszkań, zakładów pracy, znajduje się fragment historycznej kostki. Bruk w dawnym tego słowa skojarzeniu staje się zabytkiem lub utrudnieniem przy pracach budowlanych. Na szczęście nowoczesne technologie produkcji kostki brukowej, sprawiają, że kostka nie tylko jest funkcjonalna, lecz również estetyczna i ładna dla oka.

Polecane produkty

Załaduj więcej artykułów

Zobacz również